Ubezpieczenia na życie
Chociaż ewentualność zejścia z tego świata brzmi ponuro, trzeba nam wiedzieć, że ubezpieczenia na życie są rzeczą nie mniej ważną niż ubezpieczenia zdrowotne. I to wcale nie dlatego, że po śmierci nie będziemy się już przejmować, co urzędy z nami zrobią, a raczej to kwestia zabezpieczenia naszej rodziny na wypadek, gdyby miała zostać bez środków do życia - zwłaszcza, gdy jesteśmy jedynym żywicielem, powinniśmy to wziąć pod uwagę. Ubezpieczenia nie są taką prostą i łatwą sprawą, jak by się mogło teraz wydawać. Wszystko trzeba sformalizować i uregulować - ale bynajmniej nie ze względu na kaprys urzędniczy, tylko na to, by nikt nie próbował potem za pomocą kruczków prawnych pozbawić naszych najbliższych pieniędzy. Oczywiście, moralnie można się zastanawiać, czy to nie jest "zarabianie na trupie", ale przecież chodzi nam przede wszystkim o troskę wobec naszej rodziny. Ubezpieczenia na życie będą więc dla nich przepustką, w razie żałoby, a my nie będziemy musieli się martwić, że na wypadek, gdyby coś nam się stało, zostaną bez pieniędzy na utrzymanie. Dla dobra sprawy powinniśmy więc przejąć się tym, co dają nam ubezpieczenia i podjąć dobrą decyzję w miarę szybko. W przeciwnym wypadku może być naprawdę nieciekawie - nawet, jeśli nie będzie nas to już dotyczyło.